Daktyl wiódł typowe życie kota na wsi. Mieszkał trochę tu, trochę tam. Czasem coś upolował, czasem udało mu się stołować u kogoś. Był trochę "czyjś", a jednak niczyj.
Osoba, u której bywał najczęściej zmarła i tak Daktyl przestał należeć do kogokolwiek. Teraz czeka na moment, kiedy stanie się oczkiem w czyjejś głowie.
Jest dużym, spokojnym i miziastym kotem. Uwielbia wylegiwać się w wygodnych miejscach i chętnie nadstawia się do głaskania.
Daktyl jest wykastrowany i zaszczepiony. Szuka domu, który będzie jego na zawsze.
Dla Daktyla szukamy domu niewychodzącego, z zabezpieczonym balkonem i oknami.
Jeśli myślisz o adopcji wypełnij naszą
ankietę przedadopcyjną i wyślij ją nam na
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.