O mnie
Mały piesek w wielkim świecie pojawił się nie wiadomo skąd.
Błąkał się, nie wiedział gdzie ma iść, w końcu potrącił go samochód. Połamany, obolały i przerażony ukrył się w przepuście drogowym. Czekała go pewna śmierć.
I wtedy stał się cud. Wspaniali ludzie postanowili ruszyć niebo i ziemię, żeby go uratować. Zorganizowali pomoc Ochotniczej Straży Pożarnej w Będkowie, by wydostać psiaka, zorganizowali też najlepszą pomoc weterynaryjną i sfinansowali bardzo poważne i kosztowne leczenie operacyjne w Centrum Vethouse.
Po zabiegu malec trafił do nas. Od swoich wybawców dostał na imię Farcik. Okazał się przemiłym i bardzo mądrym psiakiem. Co dalej?
Rekonwalescencja trwa a gdy Farcik będzie już gotowy, mamy nadzieję że trafi do wspaniałego i odpowiedzialnego domu.
Obiecujemy mu Dom i zrobimy wszystko, żeby tę obietnicę spełnić.
Zostawcie serducho dla Pani Karoliny i Pana Grzegorza - to niesamowci Bohaterowie w tej historii.