Marcysia została złapana w sierpniu na jednym z dachów.
Bezdomna, chuda i głodna.
Nie mogliśmy pozwolić tak delikatnej młodej kotce na kontynuowanie takiego żywota.
Marcysia to malutka czarno-biała kotka.
Na razie jest nieśmiała, ale wystarczy minutka głaskania po główce, by nabrała pewności i śmiało mruczała po więcej!
Marcysia już niedługo będzie rozglądać się za domkiem!
Prosimy, wysyłajcie do nas śmiało ankiety o tą Panią, dajcie się oczarować jej pięknemu spojrzeniu.
Szukamy dla niej domku niewychodzącego z zabezpieczonym balkonem i oknami.
Marcysia ślicznie korzysta z kuwety i jest już po zabiegu sterylizacji.
Edit: Marcysia trochę dłużej niż inne koty przystosowywała się do sytuacji. Po dłuższym czasie jednak odnalazła się w kociarni z innymi kotami. Jest już na tyle odważna, że zaczepia młodsze koty do zabawy. Z chęcią zaczepia Ciotki i lubi na nie pomiauczeć. Marcysia potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Może być kocią jedynaczką lub mieć kocie rodzeństwo.
Marcysia odnalazła swój domek w maju 2025 roku <3. Trafiła do nowego domu razem z Violet